Chcesz zrealizować swoje roczne plany? Przeraża Cię wielkość celów i to ile czasu zajmie ich realizacja? Planowanie miesiąca jest dla Ciebie wyzwaniem? Ten materiał jest dla Ciebie. Dziś artykuł na temat PLANOWANIA MIESIĄCA, TYGODNIA I DNIA. To właśnie w tym materiale pokażemy Ci krok po kroku w jaki sposób realizujemy plan roczny i nasze cele. Zaprosimy Cię do naszego kalendarza, pokażemy Ci dokładnie co, jak i dlaczego robimy.

Mamy nadzieję, że lektura wpisu o planowaniu roku masz za sobą. Jeśli nie to zapraszamy https://ulanskie.pl/2019/10/07/jak-zaplanowac-rok/ I teraz tak naprawdę wszystko pójdzie z górki. Znasz swoje wartości, masz cele dotyczące najważniejszych obszarów w swoim życiu. Teraz czas zaplanować realizację.

My robimy to w ten sposób, że na podstawie celów rocznych wytyczamy te miesięczne, a na podstawie miesięcznych tygodniowe, na koniec planujemy poszczególne dni.

Jak więc to u nas wygląda w praktyce? Uwielbiamy uczyć się na konkretnych przykładach, dla nas działa taka forma najlepiej więc postanowiłyśmy podobnie działać tutaj, czyli zapraszamy do naszego kalendarza.

Wrzesień obfitował w naszym życiu właśnie w zaplanowanie roku. Rozpoczęłyśmy nowy etap w naszym życiu (pracę nad blogiem) po zakończonym dwuletnim projekcie postanowiłyśmy, ze to dobry czas, by wytyczyć sobie nowe cele. I teraz kilka z nich przedstawimy Ci właśnie tutaj, by zobrazować to w jaki sposób planujemy miesiąc i tydzień.

CEL ROCZNY

Ola: Cel związany z rozwojem osobistym: 30.09.2020: Jestem po szkoleniu z Maksymalnej produktywności, Liczy się czas oraz po szkoleniu Progres nie perfekcja. Od celu rocznego, zaczynamy planowanie miesiąca.

CEL NA MIESIĄC

Zastanowiłam się: co mogę zrobić we wrześniu w ramach pracy nad moim celem? We wrześniu zakupiłam kurs Liczy się Czas Bartka Popiela, który… trwa 12 h. 12 bitych godzin szkolenia online.

Więc moim celem na wrzesień było przejście przez ten kurs. Jestem osobą, która pracuje 8 h dziennie na etacie, trenuję 4 razy w tygodniu, 2h dziennie pracuje tutaj na ulanskie.pl itd. Co mam zrobić, żeby w ten szalony harmonogram wcisnąć 12 h nauki??!!

UŁÓŻ PLAN I POMYSŁ REALIZACJI

Z pomocą przyszła mi technologia i znajomość możliwości łączenia zadań. Postanowiłam, że jeśli chcę naprawdę zrealizować ten cel i by planowanie miesiąca nie poszło w las, to każda chwilę taką jak: droga w autobusie do pracy, 10 minut spaceru z przystanku do pracy x2 (droga do pracy i z powrotem), gotowanie, sprzątanie, spacer z psem i wykonywanie wszystkich domowych prac, poświęcę na jednoczesne słuchanie kursu. Dodatkowo poświęcałam na naukę około 3 h w soboty. Wiedziałam jednak, że kurs to inwestycja czasu i pieniędzy więc zależało mi na tym by jak najlepiej wykorzystać tą wiedz, a samo słuchanie kursu “przy okazji” nie gwarantowało tego. Oprócz słuchaniu kursu poświeciłam kolejne soboty i niedziele na wnikliwe wykonywanie ćwiczeń i przerabianie notatek.

LICZ SIĘ Z TRUDNOŚCIAMI

Po co Ci to mówię? By pokazać Ci, że każdy cel nawet taki wydawało by się banalny jak przerobienie kursu online wymaga zaangażowania, poświęcenia, elastyczności i dostosowania się do pewnych sytuacji, znalezienia sposobu, by jednak spróbować go zrealizować. Przy okazji dokładnie widzisz jaki proces myślowy przechodziłam i jakie rozwiązanie dla siebie znalazłam. Pozostało mi wówczas tylko trzymać się swoich postanowień. Dziś 9.10 jestem dumną absolwentką kursu z niesamowitą wiedzą nie tylko w głowie, ale przede wszystkim wykorzystuję ją nawet podczas pisania tego artykułu.

IDŹ ZA CIOSEM – KOLEJNY CEL

Inny mój cel związany jest z obszarem zawodowym: 30.09.2020: Na naszym blogu jest 100 artykułów i 1000 wpisów na instagramie. . Biorąc pod uwagę, że w momencie wytyczania celu nie miałyśmy jeszcze strony więc wrzesień poświęciłyśmy głównie na jej stworzenie i opracowanie planu, pomysłu co miało by się tam znajdować. W momencie jak to piszę to uwierz, że jestem przerażona tą liczbą, ale spójrz teraz jaka magia się wydarzy, kiedy zaplanuję na bazie tego dużego celu rocznego – mniejszy na miesiąc.

ROZŁÓŻ CEL NA KAWAŁKI: ZJEDZ SŁONIA – planowanie miesiąca

Cel na październik: 5 artykułów ( każda z nas po 5) 93 wpisy na instagram. No i jak? Nie jest źle! 5 artykułów? Październik jest długi, więc wychodzi 1 wpis tygodniowo…. No to jest do zrobienia! Z przyjemnością! I to jest najlepsze, że te nasze cele i założenia roczne są naprawdę w zasięgu ręki, wystarczy rozbić je na atomy, na mniejsze cele. W ten sposób możesz rozbić każdy swój cel. Kiedy na przykład naszym rocznym celem było zrealizowanie 4 sesji stylizowanych, to zastanawiałyśmy się co możemy zrobić w ciągu miesiąca, żeby zacząć realizować cel. I wtedy wychodziło na to, że musimy znaleźć osoby chętne do takiego projektu i skontaktować się z nimi oraz przygotować koncepcję stylizacji.

KAMIENIE MILOWE

Czasami mamy też zadania na dany miesiąc, które na przykład nie są związane z rocznym cele, ale trzeba je zrobić np. wyrobienie dowodu. Więc o tym oczywiście również pamiętaj i planuj takie aktywności.

Mamy wielką nadzieję, że ten wpis przede wszystkim ułatwi Ci pewne aspekty i rzeczy będą dla Ciebie prostsze, a planowanie tygodnia będzie dla Ciebie pozytywnym nawykiem, dzięki któremu łatwiej będzie Ci osiągać swoje założenia.

PLANOWANIE TYGODNIA : PROSTA SPRAWA

Co dzieję się dalej? Teraz przechodzimy do planowania tygodnia. My robimy to w ten sposób, że już nie cofamy się do celów rocznych, tylko już bazujemy na celach na dany miesiąc. Do rocznych wracamy co kwartał i weryfikujemy czy nadal chcemy je realizować i czy posuwamy się zgodnie z obranym kierunkiem i oczywiście w celu motywacji.

PODZIEL CEL NA JESZCZE MNIEJSZE CZĘŚCI

Czyli jeśli celem jest na przykład wykonanie 18 treningów w miesiącu ( to cel Oli, Ania ma bardziej ambitne;p) to oznacza, że tygodniowo należy zrobić 4. I to jest cel tygodniowy. Jeśli chcemy w ciągu miesiąca przeczytać 4 książki, to…. 1 w tygodniu. Prosta matematyka. Jeśli chcemy w miesiącu zrobić 4 live. To… itd. Oczywiście mamy też cele jednorazowe, które nie będą się powielać tak rutynowo. Takim celem na październik są na przykład w naszym przypadku badania lekarskie, wyrobienie dowodu i tak dalej. Oczywiście nie zawsze jest tak prosto, nie jesteśmy naiwne. Niektóre zadania, projekty są dużo bardziej złożone.

POGRUPUJ ZADANIA

Czasami w ciągu tygodnia możesz mieć dużo różnych zajęć. Kiedy pracowałyśmy nad www.gotowenaslub.pl to na przestrzeni tygodnia był tego ogrom: sesje zdjęciowe, live, video, artykuł, organizacja ślubu, konsultacje, spotkania. Teraz jest tego mniej zdecydowanie, bo dopiero startujemy. Ale wtedy miałyśmy to wszystko wspaniale zorganizowane w bloki i grupy. To metoda, która sprawdzi Ci się zwłaszcza wtedy, gdy masz dużo różnorodnych zadań. W praktyce oznaczało to, że jeśli miałyśmy jakieś spotkania w sprawie np. sesji stylizowanej, to starałyśmy się odbywać je w ciągu jednego dnia, żeby się nie rozpraszać i nie rozkręcać w temacie na nowo, tylko odbywać spotkanie za spotkaniem. Działało to genialnie, niesamowicie!

Podobnie robiłyśmy z mailami i telefonami. Siadałyśmy raz, a dobrze do komputera i załatwiałyśmy sprawy. Spróbuj podobnie. Pogrupuj sobie zadania np. na te które trzeba zrobić na mieście. Jak już raz gdzieś pojedziesz coś załatwić, to pomyśl, czy nie możesz od razu zrobić czegoś jeszcze. To ogromna oszczędność czasu. Możesz pogrupować zadania względem tego jakiego sprzętu potrzebujesz do ich wykonania. Czyli np. przy komputerze. Albo ze względu na miejsce, w którym musisz być, by je wykonać np. biblioteka, biuro. Więcej, dużo więcej przeczytasz o tym w książce Getting Things Done Davida Allena. Polecamy!

PRZYDZIEL DZIEŃ

W pewnym momencie, kiedy w naszym poprzednim projekcie równolegle działało kilka dużych dla nas przedsięwzięć (pytanie dnia: dlaczego gotowenaslub.pl nie odniosły sukcesu?!) potrzebowałyśmy wprowadzić naprawdę solidny podział zadań na poszczególne dni. Doszłyśmy do tego, że wolimy zadedykować jeden konkretny dzień na napisanie artykułu od deski do deski niż pisać go nawet w blokach krystalicznej koncentracji przez godzinę dziennie. Taki model przestał zdawać egzamin, bo było to po prostu skakanie między zadaniami w sytuacji, kiedy akurat mogłyśmy tego uniknąć bo tak naprawdę to my ustalałyśmy co i kiedy ma zostać zrealizowane. W praktyce wyglądało to tak, że np. poniedziałki były dedykowane artykułom, inny dzień video – nagrywałyśmy kilka odcinków, materiałów i był spokój na kilka dni, a wcześniej potrafiłyśmy kilka razy w tygodniu nagrywać, rozstawiać sprzęt- trwało to wieki. Osobny dzień był właśnie na spotkania i kontakty, jeszcze inny na tworzenie procesów i procedur, planowanie ścieżki rozwoju. To pozwoliło nam się uspokoić i poczuć kontrolę. Ilość zadań się nie zmniejszyła, ale została logicznie ułożona. Oczywiście wybór konkretnych dni do konkretnej grupy zadań nie był przypadkowy, szłyśmy pewnym kluczem.

I teraz przechodzimy do zaplanowania dnia. Obrazujemy to na przykładnie trzech tygodniowych celów: 1 artykuł na bloga, 4 treningi, materiał video.

RÓB PODSUMOWANIE TYGODNIA I WYCIĄGAJ SWOJE WNIOSKI

Ola: Nie raz mówiłyśmy o podsumowaniu tygodnia i miesiąca i jak wiele nam to daje, ale oczywiście zrobimy wpis na ten temat jeśli będziesz zainteresowany/a. W każdym razie dzięki temu, doskonale wiem co i jak mam zrobić, by wykonać 4 treningi tygodniowo, doszłam do tego metodą prób i błędów, aż znalazłam idealną dla siebie konfigurację.

TWOJA ENERGIA JEST WAŻNA

Kiedy zaplanowałam np. trening po pracy, to zdarzało mi się odpuścić, lub naprawdę być zmęczoną. Wiedziałam więc, że idzie za tym wniosek, że trening po południu nie jest dla mnie;p Teraz mam to idealnie opracowane, bezbłędnie i od kilku tygodniu nie odpuściłam ani jednego treningu. Ćwiczę tylko we wtorki, czwartki, soboty i niedziele.

Dlaczego wtorki i czwartki? Ponieważ wtedy chodzę do pracy na 12, mam więc i czas i siłę by zrobić wtedy trening. Natomiast jeśli pracujesz 8-16 niech nie będzie to wymówką, bo Ania również pracuje w tych godzinach i robi więcej treningów ode mnie.

DAJ COŚ OD SIEBIE

Cała filozofia w moim przypadku polega na tym, żeby wstać o 6, 6:30 zrobić trening mimo tego, że mogłabym smacznie spać. Ale już chyba wiesz, że dla nas cel = cena, dedykacja, trud.

To co więc jest dla nas kluczowe przy określaniu kiedy dane zadanie będzie zrealizowane to między innymi nasza energia. Znamy siebie już na tyle, że wiemy kiedy mamy zjazd energetyczny, a kiedy możemy docisnąć i dać z siebie więcej. Więc jeśli mamy do wykonania np. trudne zadania umysłowe np. artykuł, video to staramy się je robić na początku tygodnia, rano, lub między 17-19, a kiedy nasza energia podskakuje o poziom wyżej ( to jest związane z chronotypem)

KIEDY TWOJA ENERGIA I KONCENTRACJA JEST NAJLEPSZA?

Kiedy mamy do napisania artykuł to wiemy ( po obserwacji, próbach i błędach kiedy pisałyśmy i szło nam jak krew z nosa), że muszą to być albo wczesne poranki, albo między 17, a 19. Dodatkowo Ola musi mieć kompletną ciszę, a Ania ulubioną muzykę ( wyobraźcie sobie jak to godziłyśmy mieszkając razem;p). Zastanów się kiedy Tobie najlepiej się pracuje, trenuje, czyta itd. Zacznij się sobie przyglądać, nie porównuj się z innymi.

Jeśli masz do zrobienia jakieś ważne zadanie, masz cel np. robisz studia zaocznie a w tygodniu pracujesz, bo chcesz zmienić swoje życie zawodowe, masz marzenia i cele z tym związane. Studia łączą się z nauką do egzaminów, czytaniem książek itd. Musisz się zastanowić czy np. decydujesz się wstawać 1h przed wyjściem do pracy i poświęcać ją na naukę bo właśnie najlepiej uczysz się z rana. Czy może jesteś nocnym markiem i wybierzesz naukę wieczorową porą. Kiedy będziesz walczyć ze swoją naturą w tym kontekście przegrasz. Za każdym razem jak próbowałyśmy robić coś ” po nocy” wychodziło to fatalnie, ale jak wstajemy o 6, by popisać artykuł to dzieje się magia, a słowa wyrzucamy na klawiaturę w szalonym tempie.

Kiedy planujemy napisanie artykułu bierzemy pod uwagę również okoliczności, warunki i sprzęt, niezbędny do wykonania zadania.

SPRZĘT, LUDZIE, OKOLICZNOŚCI – MASZ WSZYSTKO ŻEBY ZACZĄĆ PRACĘ?

Planując nagranie video bierzemy pod uwagę lokal tzn. czy będzie tam dobre światło, czy uda nam się wykadrować obraz, żeby ładnie wyglądał, czy mamy lampę, czy mamy mikrofon, czy będziemy wtedy mogły spotkać się obie. Dopiero później możemy zadecydować kiedy się spotkamy. Wyobraź sobie, że w niedziele umawiamy się na wtorek, u Ani na godzinę 19. Co tu jest nie tak? WSZYSTKO. Po pierwsze Ola we wtorki pracuje do 20:00, po drugie Ani mieszkanie ma pomarańczowe ściany i nie ma możliwości ładnie wykadrować obrazu, po trzecie Ania nie ma lampy, a o 19 jest już ciemno. Prosta sprawa. Dla nas w planowaniu kluczowe okazało się popełnianie błędów i wyciąganie wniosków. Dlaczego nie poszło?

Za każdym razem planując jakieś zadanie zastanów się czego potrzebujesz do jego realizacji? Czy będziesz mieć na to po prostu siłę i energię? Czy będziesz mieć warunki do wykonania zadania?

Ten artykuł okazał się dłuższy niż śmiałyśmy przypuszczać, jeżeli dotrwałaś/eś do końca i coś wynosisz dla siebie zostaw po sobie ślad, skomentuj, porozmawiajmy. W ten artykuł włożyłyśmy niemało wysiłku, a świadomość, że nasza praca jest komuś potrzebna jest dla nas warta zachodu. Mamy nadzieję, że planowanie miesiąca, tygodnia i dnia będzie prostsze.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *