Są osoby, które bez planowania nie wyobrażają sobie osiągania celów, realizacji marzeń czy w ogóle skutecznego działania. Są też osoby, które z jakichś powodów nie mogą do planowania swojego czasu się zabrać. Często wynika to np. z pewnych przekonań, które ktoś ma na temat planowania, mitów, w które decyduje się wierzyć. I właśnie tymi ostatnimi dziś się zajmiemy. Jakie są mity i niewspierające przekonania dotyczące planowania i organizacji czasu?

Każdy z nas ma jakieś przekonania. To nic innego jak to, co uważamy za prawdę w odniesieniu do danej sprawy. Przekonanie to, to co sądzimy na temat czegoś. Wiele z naszych przekonań wzięło się z tego, że ktoś “sprzedał” nam je i przyjęliśmy je jako własne. Niekiedy nasza odniesiona porażka w danej dziedzinie powoduje, że zaczynamy o czymś myśleć w ten, a nie w inny sposób.

Mamy przekonania na temat wszystkiego, bo i swoje zdanie mamy praktycznie na temat wszystkiego. Pieniędzy, ślubu, biznesu, odchudzania, treningów, jedzenia mięsa, naszej sprawczości, bycia liderem, robienia planów, wyznaczania celów, realizacji marzeń itd. itp.

Możesz sądzić, że żeby zarobić pieniądze, to trzeba być krętaczem i cwaniakiem, a może i je ukraść, ale możesz zdecydować, że Twoja prawda na ten temat będzie zupełnie inna. Możesz zdecydować, że wierzysz w ciężką pracę, służenie ludziom i wysoką jakość, która daje pieniądze.

Możesz sądzić, że nie nadajesz się do treningów, że przecież nie jesteś sportowcem i że na pewno nie dasz rady. Możesz też wybrać przekonanie, które mówi, że trening czyni mistrza, ruch jest dla każdego i systematyczną pracą jesteś w stanie dojść do zadowalających Ciebie efektów.

Obecnie możesz mieć przekonanie, że planowanie zabija spontaniczność lub, że zabiera zbyt dużo czasu. Pamiętaj jednak, że to Ty decydujesz co jest prawdą w Twoim przypadku. Bo to czego jeszcze nie napisałyśmy to fakt, że Twoje przekonania mogą wspierać Cię w osiąganiu celów lub po prostu szczęśliwym życiu, gdzie jesteś pewna/y siebie. Mogą jednak także sabotować Twoje działania, ograniczać Ciebie.

My nad naszymi przekonaniami wciąż staramy się pracować. Jeśli zauważamy, że jakaś czynność, wyzwanie budzi w nas przekonanie, które powoduje, że chcemy się z tego wycofać, staramy się wypracować nowe, wspierające przekonanie.

Dziś będziemy przyglądać się takim właśnie niewspierającym przekonaniom, mitom czy stereotypom, które dotyczą planowania. Po co? Po to, żeby dać Ci szansę ocenienia: Czy nadal chcę w to wierzyć? W jaki sposób wpływa na mnie i moje życie to, że w to wierzę?

Ok, do brzegu.

MIT NR 1 PLANOWANIE I ORGANIZACJA CZASU ZABIJA SPONTANICZNOŚĆ

Jeśli myślimy o jakichś mitach nt. planowania i organizacji czasu, to ten wpada nam do głowy jako pierwszy. Planowanie zabija spontaniczność?

Ale dlaczego?

Przecież to Ty planujesz. Planowanie pokazuje co jest dla Ciebie ważne, a nie zabija cokolwiek. Jeśli Ty jesteś spontaniczna/y, w rozumieniu tego, że korzystasz z życia, podróżujesz, próbujesz nowych rzeczy, to jak planowanie może Ci w tym przeszkadzać?

Ten mit to wymówka, ale nie ma nic wspólnego z prawdą. Planowanie powoduje, że masz większy porządek w życiu, nie tracisz czasu na odnajdowanie się w nim. Tym bardziej możesz działać szybko, skutecznie i spontanicznie.

Planowanie swojego dnia czy tygodnia, powoduje, że możesz tak poukładać swoje obowiązki i zajęcia, żeby wygospodarować czas np. na wycieczkę – “spontaniczny” wypad za miasto. Ale przyznaj, lepszy taki spontan niż żaden. Kiedy nie planujesz, nagle okazuje się, że “spadają” na Ciebie w jednym tygodniu czy miesiącu wszystkie “niespodziewane” wydatki, usterki, spotkania, projekty itd.

TO zabija Twoją spontaniczność. Kiedy masz kule u nogi, nierozwiązane sprawy, otwarte pętle.

Planowanie to szerokie pojęcie i łączy się z nim cała filozofia życia. Planowanie nie zabija w Tobie spontaniczności. Daje przestrzeń do robienia tego co dla Ciebie ważne.

Planowanie daje Ci szansę na życie według własnego scenariusza. Tu nie chodzi o bycie niewolnikiem kalendarza i tego co tam zapisałeś/łaś. Przecież jeśli w danym tygodniu masz zaplanowane zrobienie x,y,z,ale wpadnie Ci do głowy myśl: “Hej! Nie chcę teraz tego robić. Mam ochotę pojechać w góry na 4 dni. Rzucić to wszystko na chwilę.”

Jak myślisz kto ma większą szansę na to, by móc sobie na coś takiego pozwolić? Ktoś kto nie planuje swojego urlopu, budżetu domowego, nauki, pracy? Czy ktoś to jest w stanie tak poukładać swoje sprawy zawodowe i prywatne, aby na taki wyjazd się zdecydować?

Jeśli chcesz być spontaniczna/y to potrzebujesz planować.

No chyba, że kręci Cię takie ryzyko i życie na krawędzi. Ale to już zupełnie inna historia, która i nas czasem korci 🙂 Może kiedyś zdecydujemy się na rok życia bez planu, podróżowanie, życie z plecakiem. Ale, żeby takie marzenie spełnić potrzebuję też mieć plan 🙂 Jak do tego dojść? Kiedy mogę to zrealizować? Czego potrzebuję na taki wyjazd? Co muszę załatwić przed wyjazdem?

Gdzie jeszcze to planowanie tak bardzo zabiera Ci spontaniczność?

Czego nie możesz zrealizować przez planowanie?

Nie przychodzi nam absolutnie żadna taka rzecz. Za to wierzymy, że dzięki planowaniu możemy osiągnąć wszystko.

Czasami za tym mitem o spontaniczności idzie takie zdanie: “Nie da się wszystkiego zaplanować.”

Oczywiście, że nie.

To właśnie jest piękne w życiu, że jest zaskakujące i samo w sobie nieprzewidywalne.

Choć uważamy, że mamy ogromny wpływ na przyszłość. Wierzymy, że: zbierasz to, co zasiejesz. Więc pewne konsekwencje są do przewidzenia.

Ale zdarzają się takie sploty wydarzeń, spotkania, okazje, szanse, że nie spodziewasz się ich.

Jak na nie reagujesz?

To zależy oczywiście od wielu kwestii.

Niektóre sytuacje są traumatyczne i oczywiste jest, że potrzebujesz porzucić niekiedy wszystkie swoje plany.

Czasami zdarzy się coś niespodziewanego co pokrzyżuje Ci plany: zaleje Ci mieszkanie, będziesz miała stłuczkę, zepsuje Ci się auto, złapiesz przeziębienie, ktoś nie wywiąże się z jakiejś umowy z Tobą. Cokolwiek. Normalne życie. Zdarza się.

Planowanie pozwala Ci reagować na takie sytuacje nie paniką i nerwami, przeklinaniem całego świata.

Jak to?

W tym całym planowaniu chodzi o poczucie sprawczości. Wiadomo, że w takich sytuacjach może podnieść Ci się ciśnienie i nie będziesz w skowronkach. Ale planowanie mimo wszystko daje poczucie kontroli. “Ok, zalało mi mieszkanie. Co mogę zrobić? Zadzwonię do hydraulika/administracji/whatever, a poranny projekt jestem w stanie przesunąć na godzinę później. Muszę tylko zadzwonić tu i tu i poinformować o tej zwłoce. W tym czasie zadzwonię już do ubezpieczalni, by powiedzieć o szkodzie. Jest ok, zdarza się.”

Wiesz dokładnie jakie puzzle musisz pozamieniać miejscami, aby wyjść z opresji.

Planowanie to nawyk, który uruchamia się w takich sytuacjach życiowych. Nie panikujesz i nie płaczesz, że życie jest straszne i dlaczego Ty, tylko szukasz rozwiązania i działasz. Nie tracisz czasu na marudzenie.

Planowanie, ale i znajomość siebie, swoich wartości pozwala Ci nie tracić rezonu w takich sytuacjach. Nie jesteś chwiejna. Nie wściekasz się z byle powodu. Znasz swoją sytuację i kontrolujesz ją.

Nie chodzi o to,żebyś wszystko zaplanowała. A o to, żebyś miała poczucie, że żyjesz WŁASNYM ŻYCIEM na własnych warunkach. To ty decydujesz o tym, co robisz. I w dużej mierze kontrolujesz swój stan mentalny, emocjonalny. Życie Ci się nie przytrafia. Jeśli nie można zaplanować WSZYSTKIEGO, to znaczy, że masz nie planować W OGÓLE?

Rozumiesz co mamy na myśli?

Planowanie ma wielką i niewielką moc jednocześnie. Jest w stanie pomóc Ci zrealizować swoje marzenia, osiągnąć skomplikowany sukces. Ale też sam plan nic nie znaczy. To znaczy tyle znaczy ile osoba, która go realizuje. Nawet najlepszy plan na nic się zda, jeśli go nie będziesz realizować. Z drugiej strony nawet średni, ogólny plan ale i jego realizacja jest lepsze niż pierwsza opcja. Nie oddawaj planowi całej kontroli i sprawczości. To jest wciąż tylko narzędzi 🙂

MIT NR 2 PLANOWANIE I ORGANIZACJA ZABIERA DUŻO CZASU/ NIE MAM CZASU NA PLANOWANIE

Kolejny mit na temat planowania i organizacji czas…

Przygotowując się do tego artykułu zrobiłyśmy mały research. Pytałyśmy: Z czym kojarzy Ci się planowanie?

Jedną z odpowiedzi było, że planowanie zabiera dużo czasu. Nasza reakcja, to: “Jak to?” Ile czasu? Przecież to nic w obliczu tego ile planowanie czasu Ci OSZCZĘDZA. Co zajmuje Ci czas, który możesz przeznaczyć na planowanie? Z resztą mówimy o 1h tygodniowo max tak naprawdę. O ile nie mniej. Jeśli planujesz regularnie, systematycznie, to po kilku miesiącach to jest Twój nawyk, potrafisz to robić dobrze i szybko. Czasami, kiedy planujemy cele na cały rok albo zaczynamy pracę nad czymś zupełnie nowym, planowanie może zająć nawet kilka godzin. Ale to jest działanie strategiczne, które umożliwia Ci podejmowanie decyzji w długim okresie czasu. Kiedy raz porządnie zaplanujesz np. rok, to nie musisz zastanawiać się co tydzień nad tym co robić i czy realizujesz swoje życie.

Planowanie pomaga przewidzieć sytuacje, które mogłyby zabrać dużo czasu.

Planowanie może zaoszczędzić Ci niekiedy całe godziny. Nie mówiąc o stresie.

Czasami mamy wrażenie, że to całe planowanie przeraża innych. Że ojej to trzeba się jakoś przygotować do tego całego planowania, jakieś kalendarze i zeszyty, i teczki kupić i naklejki i zakreślacze, i czas na to znaleźć. Zabieramy się za to jak pies do jeża i w rezultacie tego nie robimy w ogóle. Nikt nie mówi, że trzeba planować godzinami. Wystarczy, żebyś w niedzielę zrobił/a przez pół h podsumowanie tygodnia i wyznaczył/a cele na najbliższy tydzień. Ewentualnie możesz w niedzielę przez kolejne pół h określić dokładny plan dzienny. Czyli kiedy te cele na tydzień zamierzasz realizować w oparciu o poszczególne dni tygodnia. Innymi słowy, kiedy (dokładnie kiedy) będziesz realizował/a swoje zadania.

Możesz jednak śmiało tę drugą część odłożyć i przeznaczyć na nią każdego dnia jakieś 10-15 minut. Twoja decyzja. Ja (Ania) robię…różnie, ale najczęściej dzień wcześniej wieczorem ustalam plan na następny dzień. Ola planuje wszystko w niedzielę. Planowanie NIE ZAJMUJE dużo czasu.

Czy to naprawdę tak dużo?

Jak to mówi Tony Robbins: “Nie masz dla siebie 10 minut? Nie masz życia”

I trochę tak jest. Przecież to TY rządzisz czasem, nie on Tobą. Prawda?

Daj znać jakie są Twoje przekonania, mity, które znasz na temat planowania i organizacji czasu? Podziel się też opinią na temat samego artykułu. Nie było w nim żadnych technik, ani super tipów, które podnoszą skuteczność. Wydaje nam się jednak, że czasami dobrze jest uporządkować pewne sprawy, zastanowić się nad czymś raz jeszcze. Być może zmienić postrzeganie niektórych kwestii. Tym artykułem chciałyśmy zainspirować Cię do bycia odpowiedzialnym/ą za swój czas i do realnej oceny sytuacji, a nie powtarzania niekiedy bezmyślnie tego, co ktoś kiedyś nam sprzedał, i w co bezrefleksyjnie wierzymy. To dotyczy wielu przekonań. Ważne dla nas jest, to aby nie posługiwać się wymówkami/ Bo to, że nie chcesz czegoś robić jest ok. Powiedz: Nie chce MI się planować. Ale nie mów, że się nie da, że to zabija spontaniczność, jest drogie czy cokolwiek innego. Bo to nie jest prawda.

Z serdecznością Ania i Ola <3

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *