Planowanie, organizacja czasu i zarządzanie sobą w czasie, to sztuka rezygnacji i ustalania priorytetów. Czego my już nie robimy, aby być produktywne?

Dziś chciałybyśmy przybliżyć Ci nieco naszą historię i nasze wnioski po latach planowania, organizacji czasu i zarządzania sobą w czasie. Naszym celem jest podzielenie się doświadczeniami i naszym spojrzeniem na kwestię planowania.

Podzielimy się dziś z Tobą kilkoma nawykami, czynnościami, których już nie robimy. To nic specjalnego, ale zabierało nam to kiedyś mnóstwo cennego czasu, który teraz możemy wykorzystać na realizację naszych celów. Jeśli myślisz, że nie masz gdzie wcisnąć czytania książki, treningu czy zdrowego gotowania, to polecamy zacząć Ci od przyjrzenia się czy przypadkiem te rzeczy nie zajmują Ci zbyt dużo czasu.

Wierzymy, że planować powinien każdy. Nieważne jak, nieważne w jakim narzędziu. Jesteśmy przekonane, że aby osiągnąć jakikolwiek, choćby najprostszy i najbardziej prozaiczny cel, potrzebujesz go określić (im precyzyjnie tym lepiej) i zaplanować kroki, które Cię do niego zaprowadzą.

ANIA: Przynajmniej większość z nas tego potrzebuje, aby osiągać cele. Ostatnio oglądałam na Netflixie dokument o Billu Gates’ie. To niezwykłe, ale ten człowiek wciąż wyznacza i realizuje kolejne cele. Mało tego! Każdy jego dzień jest bardzo szczegółowo zaplanowany. Nie ma w nim miejsca na stratę czasu. Zastanawianie się: “Co by tu teraz zrobić?” Jest cel, plan i realizacja.

W dokumencie padają jego słowa: “Byłem młody, zarządzałem tysiącami ludzi i nie miałem do stracenia nawet 5 minut.”

Lubimy myśleć o planowaniu jako o sposobie na to, żeby nie tracić, nie marnotrawić czasu. Już kiedyś o tym pisałyśmy, ale strata czasu, to coś co budzi naszą frustrację. Nie ma wiele takich spraw, które nagle potrafią wybić nas z rytmu tak jak właśnie zmarnowanie czasu, energii i pracy.

Planujemy nie po to, aby robić więcej. Planujemy, by robić to co dla nas ważne.

Dalekie jesteśmy od znerwicowanych i obsesyjnych osób, które są niewolnikami kalendarza. W ogóle u nas nie wygląda to w ten sposób. Planowanie daje nam raczej poczucie luzu i szansę na robienie tego, co chcemy.

Niekiedy ludziom wydaję się, że kiedy zaczną planować, zarządzać sobą w czasie, to tym samym zaczną robić więcej rzeczy. Że wszystkie ich zajętości pozostaną w zasadzie bez zmian, a jakimś cudem będą w stanie dokładać kolejne zajętości. I jasne, jeśli do tej pory masz mnóstwo wolnych przebiegów, krążysz niekiedy bez celu, nudzisz się, to rzeczywiście będziesz w stanie po prostu dołożyć kolejne zajęcia. Jednak nadal będzie to wymagało od Ciebie rezygnacji np. z tego bezproduktywnego stylu życia.

Planowanie to sztuka rezygnacji.

Z czego takiego my zrezygnowałyśmy i rezygnujemy nadal w imię planowania, zarządzania sobą w czasie, bycia produktywnymi?

TELEWIZJA

W zasadzie odkąd poszłyśmy na studia, czas, który spędzamy przed telewizorem coraz bardziej się skraca. Obecnie nie mamy kablówki. Mamy telewizor jako sprzęt, ale nie mamy w nim żadnych kanałów. Po pierwsze dlatego, że niestety trudno znaleźć nam tam coś wartościowego. Oprócz The Voice of Poland w zasadzie niczego nie oglądamy – mamy aplikację na telefon, która umożliwia nam obejrzenie odcinka. Zdecydowanie wolimy wybierać to co chcemy obejrzeć, niż zdawać się na to, co jest nam proponowane. Lubimy seriale Netflixa – oglądamy je w ramach relaksu w weekend lub jakiś jeden odcinek wieczorem, aby rzeczywiście się trochę odmóżdżyć – tu mowa o serialach sci-fi. Uwielbiamy jednak też serię Planet Earth, Blue Planet, Odyseję Kosmiczną. Traktujemy to jako edukację i przyjemność w jednym. Czasy kiedy zalegałyśmy na całe godziny przed TV i oglądałyśmy wszystko jak leci minęły prawie dekadę temu. To ile czasu zyskałyśmy, poprzez bądź co bądź rezygnację, jest wprost nieprawdopodobne.

ALKOHOL

Co ma alkohol do planowania?

A no dla nas ma i to całkiem sporo. Oprócz filozofii zdrowego stylu życia, nie pijemy alkoholu też z innego powodu. Imprezowanie zabiera mnóstwo czasu! Biorąc pod uwagę, że w wieku 28 lat regenerujemy się o wiele wolniej niż kiedyś, to zakrapiana noc oznacza dla nas jakieś dwa dni snucia się bez celu. Koncentracja idzie się paść. Energia leży na podłodze. Zrobienie rozgrzewki przed treningiem jest wyzwaniem. Jedyne na co mamy ochotę, to spać, jeść i, o ironio, oglądać TV! Świadomie, przez ostatnie lata ograniczyłyśmy spożywanie alkoholu. Oczywiście nie mówimy, że masz odciąć się od znajomych! Nic z tych rzeczy. Ale czy wyjście na miasto musi wiązać się z kacem i niedyspozycyjnością przez następny dzień?

GAPIENIA SIĘ W SUFIT/OKNO

Kiedyś podróżując, przemieszczając się gdziekolwiek całą trasę patrzyłyśmy przez okno. Czekając w jakiejkolwiek kolejce np. u lekarza wybierałyśmy ścianę:) Słuchałyśmy muzyki lub… po prostu patrzyłyśmy bez większej refleksji. Dziś w 80% rezygnujemy z takiego spędzania czasu i wybieramy np. książkę, kurs online lub telefon do bliskich. Oczywiście niekiedy wybieramy gapienie się w okno i słuchanie muzyki, ale wtedy przynajmniej wizualizujemy. Bycie osobą, która nie marnuje czasu wiąże się z rezygnacji w takich sytuacjach z tej wygodniejszej opcji. Wymaga od nas ciągłego dokonywania wyboru między tym co wygodne, proste i odruchowe, a tym co dla nas wartościowe. Na szczęście to wchodzi w nawyk. I teraz, gdy tylko uda nam się usiąść w tramwaju niemalże automatycznie wyciągamy książkę. Jak widzisz mnóstwo czasu “ukrywa się” w codzienności.

CODZIENNE WIZYTY W SKLEPIE

Chodzenie po galeriach handlowych nas wykańcza. Naprawdę! To coś w czym nie odnajdujemy żadnej przyjemności i zawsze tak było. Zdarzało nam się jednak dość często robić np. zakupu spożywcze na raty. Tym samym codziennie lądowałyśmy w sklepie i zostawiałyśmy w nim cenne minuty. Oczywiście Ty nie musisz iść za naszym przykładem. Wiemy, że są osoby, które w pełni świadomie decydują się na to, by zakupy robić np. co drugi dzień tak, by mieć pewność, że nie zostanie im żadne jedzenie w lodówce. Chcą wszystko kupować na bieżąco. I my same rozważałyśmy kiedyś tę opcję. Jednak zdecydowałyśmy, że dołożymy wszelkich starań, by nasze zakupy raz w tygodniu nie wiązały się z tym, że jakiekolwiek jedzenie się zmarnuje. I naprawdę dobrze nam to wychodzi 🙂 Ale to jest nasz wybór. Ty dokonaj własnego.

Ola poszła o krok dalej i zamawia zakupy online. Ja wciąż nie mogę się do tej opcji przekonać, jednak potrzebuję zobaczyć na żywo warzywa, które lądują w moim koszyku. W każdym razie zrezygnowałyśmy w ogóle z nadmiernego kupowania. Z wielu powodów. Ekonomicznych, ekologicznych, z powodu oszczędności czasu. Znamy ludzi, którzy codziennie po pracy lądują w jakimś markecie lub galerii i po prostu po nich krążą. W ramach…nie wiemy w sumie czego. My zakupy spożywcze robimy raz w tygodniu, najczęściej w sobotę. Mamy ze sobą listę zakupów. Jeśli potrzebujemy kupić jakiś kosmetyk czy ubranie, to staramy się załatwić to za jednym zamachem. Łączymy zakupy w blok czasowy.

DYSTRAKTORY

Wszelkie pudelki i scrollowanie fejsa ot tak, dawno za nami. Prawdziwą biegłość i poczucie, że naprawdę świetnie sobie z tym tematem radzimy zyskałyśmy stosunkowo niedawno. Kurs Bartka Popiela LICZY SIĘ CZAS był ostatecznym dokręceniem śrubki w tym temacie. Ostatnio nawet zauważyłyśmy, że telefon pozostaje naładowany 2x dłużej niż wtedy, gdy zawieszałyśmy się na jakichś portalach czy profilach! Oszczędzamy i czas i baterię w telefonie 🙂 Świadomie zrezygnowałyśmy ostatnio z wielu newsletterów, na które się zapisałyśmy. Zyskujemy czas na produkcję własnych treści poprzez ograniczenie konsumpcji treści innych osób. Bardzo świadomie i dokładnie wybieramy osoby, które obserwujemy np. na instagramie.

Spędzamy w telefonie długie godziny wchodząc w interakcje z naszymi odbiorcami, ale ograniczyłyśmy do minimum czas, który poświęcamy na to, by być na bieżąco z innymi treściami. I to było i jest dla nas chyba najtrudniejsze. Jest tak dużo wspaniałych osób, od których można się wiele nauczyć, którymi można się zainspirować.

Niemożliwe jest jednak i tak bycie na bieżąco ze wszystkim. To nierealne. Nawet nie próbuj. Co jakiś czas dokonujemy zatem porządków. Staramy się w jednym momencie obserwować max 5 osób z dziedzin, w których chcemy się rozwijać. Bo chcemy, żebyś miał/a świadomość, że ludzie, których treści konsumujemy, to najczęściej eksperci w dziedzinie, w której i my chcemy być bardziej skuteczne. Oczywiście obserwujemy i kibicujemy również naszym odbiorcom. Obserwujemy i wspieramy naszych mentorów od lat takich jak Kamilę Rowińską czy Ewę Chodakowską, Joasię Ceplin, Marcina Osmana, Garyego Vee.

Chcemy wiedzieć co u nich, jak się rozwijają i zawsze staramy się znaleźć minutę, by zostawić im pełen wsparcia komentarz. Ale bez bicia przyznajemy, że nie zawsze nam się to udaje. Nauczyłyśmy się: produkuj zamiast konsumować. Żyj własnym życiem, zamiast obserwować życie kogoś innego. To trudna sztuka i coś co dla nas jest wyzwaniem. Wiemy jednak, że albo utoniemy w morzu nowych informacji na czyimś profilu, albo zrezygnujemy z tego i ten czas przeznaczymy na nasze życie, nasze profile, naszego bloga, naszą rodzinę i rozwój. Weekend to dla nas taki czas kiedy staramy się wykroić jakąś godzinkę na to, aby trochę uaktualnić nasze informacje.

To część spraw, z których zrezygnowałyśmy na rzecz bycia osobami, które wykorzystują, a nie marnują swój czas. To nasze doświadczenia. Jednak dla nas są one bardzo prawdziwe.

Nie jesteś w stanie robić wszystkiego. Nie ma takiej możliwości.

Potrzebujesz wybierać. I tak naprawdę to właśnie te Twoje małe, codzienne, niepozorne wybory pozwalają Ci odzyskać czas, który jest Ci potrzebny do realizacji Twojego celu.

Nam pomaga też zdanie, które usłyszałyśmy od Kamili Rowińskiej: Nie jesteś w stanie robić wszystkiego… naraz.

I to jest nasz klucz.

Skupiamy się okresowo. Czyli w tym roku koncentrujemy się na produkowaniu naszych treści, blogu i nauce. A za rok np. będziemy mniej publikować na blogu, ale np. napiszemy książkę lub zaczniemy studia podyplomowe.

Cierpliwość, to coś co potrzebujemy w sobie wszyscy wykształcić.

Wyznaczenie priorytetów, to coś co jest kluczem planowania i zarządzania sobą w czasie.

Wszystko z czego zrezygnowałyśmy zrobiło miejsca dla naszych priorytetów.

Zamiast gapić się w okno bez celu, czytamy.
Zamiast scrollować czyjś profil, tworzymy treści na własne social media i bloga.
Zamiast siedzieć przed telewizorem, robimy trening lub zdrowe posiłki.
Zamiast imprezować, przerabiamy kursy online, umawiamy się na konsultacje.

I nie, nie napiszemy Ci, że to zawsze jest proste. Ba! Nie zawsze to się nam udaje. Oczywiście, że luzujemy szelki. Najczęściej w okresie świątecznym. To jest nasz czas na to, by tak się wynudzić, najeść, napić, żeby starczyło nam do następnych świąt.

Znajdź, prosimy, własny sposób na siebie i nie traktuj tego artykułu jako jedynej prawdy.

To z czym chcemy Cię jednak zostawić, to nasza prawda.
Co pomoże Ci wytrwać w zarządzaniu sobą w czasie, planowaniu, realizowaniu celów?

Odpowiedź na pytania:

Po co to robię?
Jaki jest cel?
Jaka jest alternatywa? ( To na nas działa. Mówimy sobie: Ok, jaka jest alternatywa? Nie napiszę tego artykułu, bo co? Ukrytą prawdę chcę obejrzeć? No way.”)
Jakie będą korzyści z tego, że zrezygnuję z x, na rzecz y? Co zyskam?

Druga sprawa, to potęga nawyku. O nich więcej będziemy pisać w przyszłym miesiącu. Uwierz nam jednak na słowo, że wiele rzeczy może stać się Twoim nawykiem. To Ty wybierasz czy nawykowo będziesz zalegać na kanapie czy może ruszysz szanowne pośladki – też nawykowo.

Na koniec…

Uwierz nam, że dziś, kiedy zrezygnowałyśmy z wielu rzeczy, w zasadzie ze wszystkiego co kiedyś było naszą codziennością, jesteśmy milion razy szczęśliwsze niż wtedy, gdy robiłyśmy te rzeczy.

Z resztą… Spróbuj sam/a! I daj znać jakie będą Twoje efekty. Oczywiście po kolei. Nie musisz rezygnować nagle ze wszystkiego. Wyeliminuj na początek jedną rzecz: skróć czas spędzany przed TV z 4 h do 2h (zdziwisz się jak długo naprawdę oglądasz tv! eh… u nas kiedyś to było naprawdę więcej niż 4 h), imprezowanie przez piątek, sobotę do piątkowych wieczorów ze znajomymi, patrzenie przez okno zamiast w dwie strony do patrzenia przez nie np. tylko w drodze powrotnej.

Daj znać od czego zaczynasz!

Trzymamy za Ciebie kciuki! Mocno, mocno! <3

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *