Czy zdarza Ci się nawalać? Wiesz, że coś powinno być zrobione, ale nie możesz się przełamać i wykonać tego zadania? Mimo, że wiesz tak naprawdę jakie mogą być konsekwencje? Są sprawy, które budzą w Tobie niechęć i odwlekasz je w nieskonczoność?

Cóż, kto z nas tego nie zna. Prokrastynacja, nawyk odwlekania, syndrom studenta, jak zwał tak zwał, wszyscy wiemy o co chodzi. Hm… ale czy na pewno? Niektórzy myślą, że prokrastynacja, to lenistwo. To nie jest takie proste, ponieważ przyczyn odwlekania jest co najmniej kilka i są one dość złożone.

Według nas, żeby zacząć temu przeciwdziałać, walczyć z chronicznym odpuszczaniem ważnych i mniej ważnych spraw, warto jest poznać potencjalne przyczyny takiego stanu rzeczy. I w tym artykule właśnie na tym się skupimy, na przyczynach.

Chcemy też powiedzieć, że nie da się raz na zawsze pokonać prokrastynacji, to coś na co będziemy musieli po prostu uważać już zawsze. Są w nas dwie strony, ta rozsądna i emocjonalna. Kojarzysz reklamy w których główni bohaterowie, to ROZUM I SERCE? I serce chce właśnie żeby było miło, łatwo i przyjemnie. Odpowiada za te myśli wywołujące chęć prokrastynowania. I dopóki mamy w sobie te dwa głosy, dopóty będziemy mieć skłonność do odwlekania. Przy czym skłonność to jedno, a poddawanie się bez walki tej skłonności to inna sprawa.

Podoba nam się definicja prokrastynacji, którą usłyszałyśmy na jednym z webinarów https://rowinskabusinesscoaching.com/category/blog/ Kamili Rowińskiej na temat właśnie odwlekania, naszym zdaniem zawiera ona esencje definicji prokrastynacji: „ Prokrastynacja to DOBROWOLNE zwlekanie z realizacją zamierzonych działań, POMIMO świadomości pogorszenia sytuacji w skutek opóźnienia” Czyli wiesz, że jeśli nie zrobisz czegoś to wpadniesz w tarapaty – prędzej czy później, nie wszystkie zadania niosą za sobą natychmiastowe negatywne konsekwencje, ale i tak tego nie robisz. To trochę, jak unikanie dyskomfortu, trudów, uciekanie od niewygodnych sytuacji i wyzwań. Ale tylko pozornie uciekasz od tego, bo skutki odwlekania dopadną Cię tak czy inaczej.

Tymothy Pychyl to facet, które wykonał ogromną ilość badań związanych z prokrastynacją, jest również autorem książek na ten temat, to do czego doszedł jest fascynujące i ważne. Na przykład badania przeprowadzone na grupie 9 tysięcy respondentów wykazały, że 94% osób, twierdzi, że prokrastynacja negatywnie wpływa na ich poczucie szczęścia. Nas te wyniki w ogóle nie dziwią. Jak mogłoby być inaczej?

Przypomnij sobie co czujesz, gdy odwlekasz?

  • wyrzuty sumienia,
  • tracisz poczucie własnej wartości,
  • pewności siebie.

Jak człowiek, którego ciągle gryzie sumienie może być równocześnie szczęśliwy? Jak widzisz to naprawdę poważna sprawa, jeśli więc odwlekasz musisz koniecznie się z tym uporać.

Dla nas nawyk odwlekania spraw na później wiąże się także utratą dobrych relacji, możliwości zawodowych, szacunku do siebie, zdobywania niezbędnej wiedzy i kompetencji, by zarabiać pieniądze, jakie chcemy, zdrowia. Zobacz jak wysoką cenę możesz zapłacić, kiedy odwlekasz. Spójrz na ten bilans zysków i strat. Życie w ciągłym poczuciu winy, stresu i niepokoju, pośpiechu (bo później musisz nadrobić czas zwłoki) które wynika z zaniedbań ważnych obowiązków, to jest coś co chcesz pielęgnować, czy chcesz się tego pozbyć?

Idźmy dalej, dlaczego odwlekamy?

1. POCZUCIE ULGI

Czasami zadanie wprowadza nas w taki dyskomfort, że odpuszczenie jego wykonania odczuwasz, tak jakby kamień spadł Ci z serca. To chwilowe. Poczujesz ulgę przez moment, ale od zadania i tak nie uciekniesz, i tak trzeba będzie je zrealizować. Dlaczego później? Nie lepiej zrobić to czym prędzej i mieć to z głowy, jeśli to zadanie naprawdę jest dla Ciebie takim wyzwaniem? Mimo tego, że uważasz : “jutro będzie lepiej” – nie będzie.

Spójrz na ten przykład: nam zdarzało się na przykład odwlekać treningi, odpuszczać aktywność sportową. I niby fajnie, zamiast treningu możemy zakopać się pod kocyk z herbatką i książką (wiemy!kuszące!). Ale (już pomijając wyrzuty sumienie, które by nas dopadły niezwłocznie po wejściu pod ten kocyk) zobacz, że każdy odpuszczony trening powoduje, że powrót na właściwy tor jet trudniejszy, trening wydaje się być dużo cięższy, bardziej się męczysz. Do tego zamiast wyrabiać w sobie samodyscyplinę, nawyk działania mimo trudności, my zaczynamy pracować nad totalnym tego przeciwieństwem! Pamiętaj, że ta ulga jest tylko chwilowa i pozorna, bo później np. na treningu zapłacisz podwójną cenę za odwlekanie.

2. NAWYK ODWLEKANIA

Odwlekasz, bo to Twój schemat, nawyk, standard w jakim funkcjonujesz. Musisz koniecznie przełamać ten wzorzec. Zwlekanie do samego końca, to nawyk, tak jak spóźnianie się, szklanka woda o poranku, korzystanie z zasady dwóch minut- to nawyki, wypracowane i nabyte. Jeśli powtarzasz odwlekanie, to jesteś osobą, która odwleka i koniec, inaczej nie będzie. Jak powiedział Arystoteles: Jesteśmy tym, co w swoim życiu powtarzamy. Doskonałość nie jest jednorazowym aktem, lecz nawykiem.

Zastąp stary nawyk nowym, wspierającym. Skojarz sobie odwlekanie z negatywami o których pisałyśmy wyżej, pomyśl o cenie, którą płacisz, gdy odwlekasz.

Niektórzy na przykład czekają na to, aż zaczną o siebie dbać, o siebie i o swoje zdrowie dopiero jak przekroczą jakiś wiek. Teraz “trzeba pożyć, coś od życia się należy, bo oni nie będą sobie wszystkiego odmawiać.” I tak odwlekają badania, start związany z aktywnością sportową, wymianę tego co wkładają do swojej lodówki i ust. A gdyby tak pomyśleli w drugą stronę, nie na zasadzie przyjemności ( którą teraz teoretycznie czerpią z jedzenia byle czego i leżenia do góry brzuchem) tylko z cierpieniem i negatywnymi konsekwencjami? Z czym tak naprawdę wiąże się brak wprowadzenia zdrowych nawyków żywieniowych? Co się stanie jeśli nie rzucisz palenia? Co się stanie jeśli, nie zaczniesz się regularnie badać? Przełam te nawyki. Jako potężne narzędzie do takich zmian polecamy Ci książkę Tony’ego Robinsa „Obudź w sobie olbrzyma”.

3. PERFEKCJONIZNM

To coś czego my uporczywie się oduczamy. To co powstrzymuje Cię przed działanie, to bardzo często perfekcjonizm. Wiadomo, że zawsze można zrobić co lepiej. można coś dopieszczać w nieskończoność, niech to nad czym pracujesz ujrzy wreszcie światło dzienne. Niech nabierze życia, a Ty udoskonalaj to w trakcie.

Spójrz na naszego bloga, na nasza stronę, nadal nie ma newslettera, i wymga wielu poprawek. Ale nie przeszkadza nam to w publikowaniu około 6 wpisów miesięcznie. Gdybyśmy czekały, aż strona będzie odpicowana w 100 procentach to do tej pory byśmy jej nie miały, a tak blog działa od kilku tygodni, a my napisałyśmy już kilkanaście ciekawych i pomocnych artykułów. Działaj i poprawiaj w trakcie. Tak robi większość fantastycznych osobistości, którzy wiedzą, że lepsze jest coś co wymaga jeszcze doszlifowania, coś co trzymają już w rękach, niż coś perfekcyjnego co jedynie jest planem w ich głowach.

Niech perfekcjonizm Cię nie ogranicza. Zrób za każdym razem zadanie na swoje maksimum możliwości w danym momencie, jeśli będziesz mógł/mogła to popraw w przyszłości, ale niech to wyjdzie w świat.

“Perfekcja i kuloodporność mogą nas nęcić, lecz nie leżą w zasięgu ludzkiego doświadczenia” Brene Brown

Asia Ceplin trenerka zajmująca się marketingiem, budowaniem marki online mówi: PROGRES NIE PERFEKCJA. Zapamiętaj tę myśl.

4. STRACH PRZED:

PORAŻKĄ: nie działasz bo boisz się, że Ci nie wyjdzie. Przez większość naszego życia ograniczał nas właśnie strach przed porażką. Ale dajmy spokój, co się takiego wydarzy jak Ci nie wyjdzie? W najgorszym razie nauczysz się niesamowitych rzeczy na swoich własnych błędach. Co się takiego wydarzy? Ostatnio oglądając fantastyczny kurs Bartka Popiela Extreme Productivity wróciła do nas myśl, że zawsze jest 50% szansy na porażkę i 50% szansy na sukces. Jeśli nie podejmiesz działań to jest 100% szansy, że nie wyjdzie, na porażkę.

Kiedy nawet doświadczysz jakieś porażki, to przekonasz się, że jest to do przeżycia, otrzepiesz kolana i ruszysz dalej, moądrzejsza/y o nowe doświadczenia. Niech lęk przed tym, nie powstrzymuje Cię od działania. Uwierz w to, że poradzisz sobie w obliczu sukcesu i porażki.

My również kiedyś bałyśmy się porażki, aż wreszcie doświadczyłyśmy jej i….. NIC. Żyjemy dalej, jesteśmy mądrzejsze, i jeszcze bardziej zdeterminowane.

SUKCESEM: niektórzy wstrzymują się przed działaniem bo obawiają się „ co będzie jak mi wyjdzie”, obawiają się presji, oczekiwań innych ludzi, bycia na świeczniku, może zazdrości. Ale dopóki swój sukces będziesz osiągać moralnie, w zgodzie ze sobą nie masz czego się bać. Zawsze znajdzie się ktoś kto będzie Ci zazdrościć, kto skrytykuje i będzie wiedzieć lepiej różne rzeczy od Ciebie, ale skup się na sobie i swoim działaniu.

Przemyśl sobie to, czy ten lęk nie dotyczy Ciebie?

NOWYM: to również strach, który nam kiedyś towarzyszył i towarzyszy, ale jednak raz za razem wybieramy działanie pomimo tego strachu. Z duszą na ramieniu, nie wiedząc co nas czeka, ruszamy do działania, do boju, do walki o swoje cele. Czasami sama świadomość tego PO CO to coś robimy, wystarczy nam, by się przełamać.

Kilka myśli o RZECZACH NIEZANANYCH:

niektóre są ekscytujące, nawet jak robisz coś po raz pierwszy, to czujesz ekscytację, jest coś w tym zadaniu takiego, że nie możesz się go doczekać.

często nie są tak straszne i trudne jak nam się wydaje. Zwłaszcza jeśli robisz coś po raz pierwszy, na jakiej podstawie boisz się tego? Co Cie tak przeraża? Pamiętamy naszego pierwszego live’a… byłyśmy okropnie spanikowane ( świetnie przygotowane – to pomaga) chciałyśmy uciec i ogłosić „problemy z internetem” rzecz jasna poprowadziłyśmy pierwszego live’a ponad godzinnego, a kiedy było już po wszystkim na naszych buzia widniały ogromne i szczere uśmiechy, duma i ta myśl” nie było tak źle”!!! Pamiętaj o tym, kiedy będziesz chciał/a odpuścić z obawy przed nową sytuacją.

stają się znane. Pozostając w przykładzie transmisji na żywo, których mamy na koncie kilkadziesiąt ostatecznie, po kilku live’ach czułyśmy się super komfortowo i pewnie. Coś co było nieznane, przerażające stało się naszą absolutnie comfort zone.

OŚMIESZENIEM – nie pielęgnuj w sobie tego lęku. Każdy z nas ma na swoim koncie wpadki, wtopy, gafy, błędy itd. To część procesu, to część życia, to część uczenia się. Wybaczmy to sobie ( mówimy to głównie do siebie), pogódźmy się, że wpadki mogą się zdarzać i tyle. No big deal.

ILOŚCIĄ ZADAŃ – jeśli planujesz coś dużego to wiadomo, że zadań będzie dużo. Ale nie po to są świetne sposoby, strategie zarządzania projektami, żeby ilość zadań miała Cię przerosnąć.

Niektórzy nigdy nie zaczynają, bo sama świadomość tego jaki wysiłek musi zostać włożony w jakiś cel jest dla nich zbyt obciążająca, więc wolą nawet nie zaczynań. Albo posiłkują się wymówkami, że jak będą mieli zespół, albo pieniądze, albo czas, albo wiedzę, to wtedy do zrobią. Czasami też nie wiedzą od czego zacząć, w co włożyć ręce i tutaj umiejętność rozbijania celu na kawałki jest na wagę złota.

Dla nas pomocną strategią jest na pewno to, by rozbić duży cel na mniejsze kawałki, więcej mówiłyśmy o tym tutaj: .https://ulanskie.pl/2019/10/14/planowanie-miesiaca-tygodnia-i-dnia/ Oraz skupianie się każdorazowo tylko na jednym zadaniu, na najbliższym kroku. Nie pozwalamy sobie myśleć o ilości pracy do zrobienia, która nas czeka bo wiadomo, że wtedy łatwiej się zniechęcić. Staraj się przechytrzyć samego/samą siebie tak, aby ostatecznie osiągnąć swoje cele.

5. BRAK KOMPETENCJI

Czasami brak umiejętności do wykonania jakiegoś zadania wystarczy, by skutecznie nas powstrzymywać przed działaniem. Kiedyś, kiedy chciałyśmy zrobić swoje pierwsze reklamy, to nie miałyśmy o ty, bladego pojęcia. Zielonego pojęcia. Ale wiedziałyśmy, że jest to niezbędne, jeśli chcemy by nasze kanały się rozwinęły. Zaczęłyśmy uczyć się marketingu online, czytając książki, uczestnicząc w kursach online. Tak by brak wiedzy nie był już dla nas przeszkodą.

Jeśli nie umiesz czegoś co jest Ci potrzebne do wykonania zadania…. To naucz się tego 🙂

UWAGA! Z drugiej strony ciągłe zdobywanie wiedzy jest również świetną wymówką do braku działań, : bo jeszcze tego nie umiem, jeszcze to muszę doczytać, to muszę ogarnąć. Itd. Czytaj, ucz się i wdrażaj natychmiast. Zamknij książkę i od razy wprowadź coś w życie.

6. BRAK MOTYWACJI

Niektórzy myślą, że do działania niezbędna jest motywacja. Myślą, że jak coś obejrzą, przeczytają, czy posłuchają to coś w nich wstąpi i zaczną nagle być produktywni i przestaną odwlekać? Ale to co, wierzymy teraz w czary mary i czarodziejską różdżkę? Jasne lubimy być zmotywowane, ale nie jest to warunek konieczny. Bardziej chodzi determinacje, konsekwencje, odpowiedzialność, to cechy naszego charakteru które pozwolą nam działać pomimo niewygody i trudności. Po prostu pomyśl o swoich celach i przypomnij sobie dlaczego ważne jest dla Ciebie to co chcesz osiągnąć.

Nie czekaj na jakąś wenę, usiądź do zadania, a wena przyjdzie. Nie cackaj się tak ze sobą, nie zawsze trzeba być niesamowicie zmotywowanym do działania, czasami trzeba coś zrobić bez wielkiego entuzjazmu i tyle. Pracuj, działaj.

7. CZEKANIE NA IDEALNY MOMENT

Wiadomo, że zawsze mogłoby coś być lepiej. Lepsze okoliczności, lepsze przygotowanie, sprzęt, warunki itd. Ale to także wymówki, staraj się być elastyczny/a, dostosuj się do sytuacji i działaj w takich warunkach jakie masz do dyspozycji i tyle. Staramy się o tym pamiętać, że idealne warunki nie istnieją, że jeśli mamy coś zrobić to to robimy i nie czekamy na lepszy biomed, ciśnienie, i jak będzie lato.

8. ZADANIE/CEL NIE JEST Z TOBĄ SPÓJNE

Bardzo często odwlekamy właśnie wtedy, gdy jakieś zadanie, czynność nie jest spójna z naszymi wartościami, kiedy w zasadzie nie widzimy sensu podjęcia trudu. Kiedy dokładnie wiesz czemu służy realizacja danego przedsięwzięcia i utożsamiasz się z tym, zupełnie inaczej postrzegasz wtedy zadanie. Niektórzy na przykład cale lata odwlekają uprawianie sportu, czy wprowadzenie zdrowych nawyków żywieniowych. Niby wiedzą, że dobrze by było to zrobić, ale jeszcze nie jest to dla nich na tyle ważne, by faktycznie zabrać się do roboty. To się nie uda, realizowanie cudzego planu, pomysłu nie sprawi, że będziesz palić się do zadania, wręcz przeciwnie.

Ola: ja na przykład dokładnie poznałam smak realizowania nie moich celów, kiedy kończyłam studia. Ostatecznie zakończyłam swoją przygodę ze studiami po obronie pracy licencjackiej. Zajęło mi to dużo więcej czasu, niż powinno, ale ja po pierwszym roku doskonale wiedziałam., że pedagogika resocjalizacyjna to nie moja bajka. Nie idź moją drogą, nie męcz jeśli ciągnie Cię w inną stronę.

9. ZBYT AMBITNY CEL

Wiemy jakie to kuszące, kiedy rozpoczynasz tę fascynującą przygodę z rozwojem osobistym, wytyczaniem celów itd. możemy podejść do wielu spraw naprawdę zbyt ambicjonalnie przez co nierealnie. Wiadomo, że jeśli ktoś kto do tej pory korzystał na przykład z mediów społecznościowych w ramach rozrywki i konsumowania raczej cudzej treści niż tworzenia własnej, będzie dla niego to wręcz awykonalne tworzenie kilku merytorycznych postów dziennie i jeszcze nagrywanie materiałów video. Kto liznął tematu tworzenia własnych treści, ten wie o czym mówimy 🙂

Albo jeśli ktoś zakończył swoją edukację kilka lat temu i nagle postanawia podnieść swoje kompetencje i uczyć się dwie godziny dziennie, to raczej polegnie po tygodniu. Dlaczego nie można zacząć stopniowo, od wypracowania w ogóle nawyku, systematyczności. Zacząć od 15 minut treningu co drugi dzień, od 20 minut nauki dziennie, 1 wpisu dziennie. I stopniowo podnosić poprzeczkę.

My szybko nauczyłyśmy się takiego właśnie podejścia, i jasne mamy wielkie marzenia, ale realnie staramy się je wcielać w życie, tylko tak jesteśmy w stanie wytrwać w swoich postanowieniach przez kolejne miesiące, czy lata. Nam głównie zależy na trwałych zmianach, wiec muszą one być wprowadzane krok po kroku.

Koniec kolejnego artykułu z tematyki związanej z prokrastynacją, odwlekaniem i odkładaniem spraw na później. Będziemy wracać do tego tematu, ponieważ badania wykazują, że 80% Polaków coś odwleka.

Jak uważasz dlaczego odwlekasz? Napisz w komentarzu!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *