Dziennik coachingowy - dla kogo jest?

W dzisiejszym materiale video będziemy rozmawiać na temat Dziennika Coachingowego autorstwa Kamili Rowińskiej coacha i trenera i Kamili Kozioł coacha i psychologa. Praca z dziennikiem, to praca na cały rok, ponieważ zawiera on, aż 365 pytań, ćwiczeń, które należy wypełniać każdego dnia. Dziennik coachingowy – dla kogo jest?

Padło kilka pytań, na które odpowiadamy w materiale video poniżej:

Materiał powstał w odpowiedzi na pytania osób, które nas obserwują. A pytania te były reakcją na nasze wpisy i krótkie video na instagramie, w których opowiadałyśmy o niesamowitym wpływie dziennika na nasze życie.

OLA: W tamtym czasie, od około dwóch lat interesowałam się rozwojem osobistym, moim mentorem w tym czasie była Kamila Rowińska. Znałyśmy wówczas większość jej książek i materiałów. Wiedziałam, że jestem już gotowa na podniesienie sobie poprzeczki i wejście o poziom wyżej w rozwoju. To po pierwsze. Byłam też gotowa, by solidnie pracować nad swoją samodyscypliną, chciałam podjąć to roczne wyzwanie, zbudować w sobie wytrwałość, cierpliwość.
Kolejnym powodem była ciekawość, byłam ciekawa jakich pytań jeszcze sobie nie zadałam. Zapowiadała się ekscytująca podróż wgłąb siebie.
ANIA: Jak zabieram się za jakiś temat, to po pewnym czasie lubię sobie dokręcić śrubkę i wejść na wyższy poziom. Dziennik był bardzo pomocny w zebraniu wielu informacji o sobie w jedno miejsce.

CO DAŁA NAM PRACA Z DZIENNIKIEM?

ANIA: Dla mnie ważne było to, że w dzienniku nie tylko wyznaczasz swój cel, ale również pracujesz nad nim. Określasz plan działania, swoje zasoby, swoją rzeczywistość, wyznaczasz konkretne działania. Zastanawiasz się nad przeszkodami na drodze do celu i od razu planujesz w jaki sposób poradzisz sobie, gdy nadejdą, a nadejdą z całą pewnością.
OLA: To co nam na pewno dała praca z dziennikiem to samoświadomość. Poznanie swoich słabych i mocnych stron. Kiedyś nie myślałam, że ja nie mam talentu, że talent to mają inni: piosenkarze, malarze, aktorzy itd. Dzięki pracy z dziennikiem uświadomiłam sobie, że ja również mam obszary, w których jestem lub mogę być naprawdę świetna.
ANIA: Kiedyś, jak ktoś nas pytał w czym jesteśmy dobre, co lubimy to nie bardzo umiałyśmy na to odpowiedzieć. Więc dziennik na pewno zmienił w nas kwestię patrzenia na siebie.
OLA: W dzienniku jest wiele pytań dotyczących tego jak byśmy chciały, by wyglądało nasze życie. Idealny dzień, otoczenie, praca itd. Zmuszał nas do zastanowienia się nad tym czego chcemy. Ale tak naprawdę MY, porzucając projekcje innych na nas.
ANIA: Dla mnie bardzo ważne było uświadomienie sobie moich życiowych ról. Jestem partnerką, siostrą, córką, pracownikiem, obywatelem, wnuczką. I praca z pytaniem: Jak widzę realizowanie się w poszczególnych rolach? Co mogę zrobić, by być lepszą córką/wnuczką/siostrą itd? Było dla mnie szalenie ważne.

Wracając jeszcze do pytania, dlaczego sięgnęłyśmy po dziennik... m.in. po to, by dać sobie luksus zastanowienia się nad swoim życiem.

OLA: Na pewno wyzwaniem jest roczna praca z dziennikiem. Dzień w dzień, piątek, światek czy niedziela. Urlop. Jasne, jeśli jednego dnia nie wypełnisz dziennika nic wielkiego się nie stanie, pod warunkiem, że wrócisz do niego. Tak więc, to co dał nam dziennik zdecydowanie i z taką właśnie intencją zaczynałam jego wypełnianie, to SAMODYSCYPLINA, która poszybowała w kosmos.
Wypracowałyśmy wiele fantastycznych wspierających nawyków takich jak sesja wdzięczności, czy codzienne afirmacje.
ANIA: Dziennik, ćwiczenia które w rozwiązywałyśmy dał nam szansę odkrycia naszych prawdziwych motywów działania, i zastanowienie się, czy te motywy w naszej ocenie rzeczywiście są słuszne. Kiedyś, kiedy myślałyśmy o naszej działalności ważnym elementem były pieniądze. Teraz ten powód na pewno nie jest na szczycie naszej listy

OBAWY PRZED I PRACĄ Z DZIENNIKIEM

Jednym z powodów, który napisała jedna z naszych obserwatorek, a który pewnie nie jest odosobnionym przypadkiem jest strach, przed porażką. A dosłownie, strach przed tym, że nie wytrwa się caly rok i wysypie gdzieś po drodze. Tak jak mówiłyśmy wcześniej, może zdarzyć Ci się obsuwka nawet kilkudniowa, o ile wrócisz do dziennika dalej z nim pracując, wszystko jest ok.

Kolejną obawą związaną z pracą z takim właśnie dziennikiem może być, to co będzie wynikało z odpowiedzi, których udzielisz. Nie każdy jest gotowy na prawdę, a tymbardziej na zrobienie czegoś z tą prawdą i podjęcie działania.

DZIENNIK COACHINGOWY 0 DLA KOGO JEST?

ANIA: Dokładniej mówiąc padło pytanie, czy ten dziennik jest ABSOLUTNIE DLA KAŻDEGO? I z jednej strony TAK, marzyłybyśmy o tym, by każdy ten dziennik wypełnił. Ale po chwili dyskusji zdałyśmy sobie sprawę, że NIE. Dziennik coachingowy nie jest dla osób, które nie chcą podjąć pracy nad sobą, dokonać zmian. Nie jest dla osób, które nie chcą się rozwijać.
Dziennik coachingowy – dla kogo jest Dla osób, które lubią wyzwania, chcą żyć pełnią życia, ale w zgodzie ze sobą. Dla ambitnych, ale też takich które są zagubione i nie wiedzą co dalej.

W kolejnej części dowiecie się tego jakie obszary porusza dziennik coachingowy.
Jeśli chcecie zdecydować się na pracę z nim, podajemy link poniżej.

Pozdrawiamy Cię Ania i Ola.

Dwa pozostałe materiały video o dzienniku coachingowym znajdziesz tutaj i tutaj.

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *